wersja testowa serwisu

Trwa realizacja programu utwardzania "gruntówek" w Zduńskiej Woli

borowa2
fot. Urząd Miasta Zduńska Wola

Zeszłej jesieni brodzili w błocie, dziś cieszą się chodnikami i asfaltową nawierzchnią drogi. Urząd miasta konsekwentnie realizuje program utwardzania miejskich gruntówek.

Lista jest długa. Dziewiarska, Północna, Społeczna, Prosta, Zielonogórska, Gałczyńskiego, Wyspiańskiego, Kacza, Borowa, Zduńska czy Olimpijska – mieszkańcy tych ulic rok temu mieli za oknami swoich domów gliniaste drogi, które z każdym deszczem zmieniały się w błotnisko. Dziś część z nich pokryta jest asfaltem i ma chodniki. Mieszkańcy pozostałych obserwują właśnie robotników, którzy pod ich oknami realizują miejski program utwardzania gruntówek.

– Mieszkam przy ul. Borowej już piętnaście lat i powoli zaczynałem tracić nadzieję, że doczekam się asfaltu. Co roku słyszeliśmy, że miasto chce nam zrobić drogę, ale nie ma na to pieniędzy – opowiada pan Mariusz.

Sytuacja zmieniła się tej jesieni. Ciężki sprzęt wjechał na Borową, by utwardzić odcinek od Leśnej do Świerkowej.

– Droga jest rozkopana i dojazd do posesji jest trudny, ale bardzo się cieszymy, bo marzyliśmy o asfalcie, a będziemy też mieli chodnik i kanalizację deszczową – pan Mariusz nie kryje radości.

Pozostała część Borowej też przejdzie gruntowny remont; urzędnicy są w trakcie przygotowywania dokumentacji na przebudowę pozostałych odcinków.

– Działamy zgodnie z planem, który powstał na podstawie kryteriów określonych przez mieszkańców. Zanim walce wjadą na plac budowy musimy przygotować dokumentację projektową i wyłonić wykonawcę robót. To żmudny proces, ale realizujemy go niezwykle spraw-nie, przez co sukcesywnie wykładamy asfaltem kolejne gruntówki – tłumaczy Paweł Szewczyk, wiceprezydent Zduńskiej Woli.

Prace już trwają lub za chwilę zaczną się na ulicach: Prostej na odcinku od ul. Kaczej do Wilczej, Kaczej od ul. Prostej do ul. Wiejskiej, Zielonogórskiej od przejazdu kolejowego w stronę Henrykowa, Olimpijskiej od ul. Piłkarskiej do ul. Sportowej, Gałczyńskiego od ul. Leśmiana do ul. Fredry, ul. Wyspiańskiego i sięgaczu ul. Zduńskiej do zbiornika Kępina.

Zakres projektów jest różny. Urząd podchodzi do zadań kompleksowo, a zatem tam, gdzie nie ma kanalizacji, oprócz asfaltu powstaje i ona.

– Prowadzimy inwestycje rozsądnie. Każdy projekt uzgadniamy m.in. z energetykami czy gazownikami. Nie ma sensu kłaść asfaltu dziś, jeśli jutro swoje projekty zamierza tam realizować inny inwestor – wyjaśnia Paweł Szewczyk.

Z tego powodu miasto wstrzymało inwestycję przy domkach szeregowych na ulicy Lawendo-wej.

– Zgodnie z kryteriami ten odcinek kwalifikował się do prac w tym roku. Zdjęliśmy go jednak z listy, bo otrzymaliśmy od gazowni informację, że w przyszłym roku będzie budowała tu nitkę gazociągu. Pragnę więc uspokoić mieszkańców. Kiedy tylko gazownicy zakończą swoje prace, my ruszymy z remontem nawierzchni, zbudujemy chodniki i kanalizację – deklaruje wiceprezydent Szewczyk.

Urząd miasta jest w trakcie przygotowywania lub ma już gotową dokumentację techniczną na przebudowę kolejnych gruntówek. Tu lista również jest długa. Znajdują się na niej m.in. ulice Moniuszki, Bałtycka, Zgody, Nowy Świat, Jagiełły, Jasna, Dobra, Czeremchy, Wspólna, Żurawia, Laskowa, Daleka, Sportowa, Maratońska i Okrzei.

źródło: UM Zduńska Wola